{"id":1971,"date":"2021-11-22T23:43:07","date_gmt":"2021-11-22T22:43:07","guid":{"rendered":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/?p=1971"},"modified":"2021-12-12T18:54:34","modified_gmt":"2021-12-12T17:54:34","slug":"prolog-spojrzenie-wiecznosci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/2021\/11\/22\/prolog-spojrzenie-wiecznosci\/","title":{"rendered":"Prolog &#8211; Spojrzenie wieczno\u015bci"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify;\"><em>R\u017cenie koni i trzask oci\u0119\u017ca\u0142ych \u0142odzi l\u0105duj\u0105cych na kamienistej pla\u017cy roznosi si\u0119 wzd\u0142u\u017c fiordu, wraz z nawo\u0142ywaniami za\u0142ogi. Flota rozprasza si\u0119 w zatoce, niezliczone d\u0142onie si\u0119gaj\u0105: sznur\u00f3w, opuszczaj\u0105 kotwice i chwytaj\u0105 za wios\u0142a.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Skryty pod \u015bwie\u017cym puchem uwa\u017cnie nas\u0142uchuje otoczenia. Breto\u0144czycy przybyli o \u015bwicie. Do wieczora rozbij\u0105 ob\u00f3z, roz\u0142o\u017c\u0105 si\u0119 w namiotach, i wtedy nadejdzie ich koniec &#8211; my\u015bli muskularnego wojownika le\u017c\u0105cego pod \u015bnie\u017cn\u0105 pokryw\u0105 zdaj\u0105 si\u0119 p\u0142yn\u0105\u0107 w nurcie mych w\u0142asnych. Mocniej zaciskaj\u0105c d\u0142onie na r\u0119koje\u015bci przekl\u0119tego topora jego usta sk\u0142adaj\u0105 nieme podzi\u0119kowanie blu\u017anierczym bogom.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Lodowaty wicher k\u0105sa cia\u0142o, rycerz prowadzony \u015bwiat\u0142em Pani zeskakuje z \u0142odzi na brzeg. Kamienie chrz\u0119szcz\u0105 pod ci\u0119\u017carem opancerzonej sylwetki, do kt\u00f3rej do\u0142\u0105czaj\u0105 kolejne zbrojne postaci w barwach de Vendome.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Spojrzenie m\u0142odzie\u0144ca dumnie prze\u015blizguje si\u0119 po otaczaj\u0105cych go szczytach i dolinach: teren nieprzyst\u0119pny dla kawalerii, lecz c\u00f3\u017c mog\u0105 jego wspania\u0142ej armii uczyni\u0107 ci niemal nadzy barbarzy\u0144cy?<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Oddalam twarz od kryszta\u0142u. Nawet tutaj, wysoko w wie\u017cy Kolegium, dociera smr\u00f3d miasta niesiony nocn\u0105 bryz\u0105 znad Reiku. Pow\u015bci\u0105gam obrzydzenie. Przynajmniej moje my\u015bli zn\u00f3w s\u0105 tylko moje. Ksi\u0119\u017cyce za oknami wznosz\u0105 si\u0119 wysoko na niebie. Tak. To jeden z tych moment\u00f3w. Teraz? Kiedy\u015b? W przysz\u0142o\u015bci? Zdaj\u0105 si\u0119 by\u0107 zawieszone w czasie, lecz kiedy? Po\u0142\u0105czone ze sob\u0105, ale jak?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Krok do przodu, spogl\u0105dam w kryszta\u0142.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Smr\u00f3d! To jest dopiero smr\u00f3d! Futro, piski i gor\u0105c \u015bci\u015bni\u0119tych ze sob\u0105 cia\u0142. Poruszamy si\u0119 w ciemno\u015bci, niemal pe\u0142zn\u0105c po \u015bcianach i pod\u0142ogach szorstkich tuneli pl\u0105cz\u0105c ogony. Nic nie widz\u0119, ale wiem. Wiem co nale\u017cy wyrwa\u0107 z martwych d\u0142oni brodacza, wiem \u017ce nagroda mnie nie minie. Tak, tak. Wgryzam si\u0119 w cuchn\u0105ce sier\u015bci\u0105 gard\u0142o, a gor\u0105ca krew sp\u0142ywa mi do wn\u0119trza. Jednego s\u0142abego mniej. Ja jestem silny, tutaj w pl\u0105taninie poruszaj\u0105cych si\u0119 w g\u0142\u0105b cia\u0142, jestem najsilniejszy.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Grube palce przek\u0142adaj\u0105 l\u015bni\u0105ce srebrzy\u015bcie karty ogromnej ksi\u0119gi, druga d\u0142o\u0144 w zadumie g\u0142adzi s\u0119dziw\u0105 brod\u0119. Odrobina py\u0142u opada z ledwie dostrzegalnym odg\u0142osem, na mistern\u0105 mozaik\u0119 skarbca u\u0142o\u017con\u0105 z drogocennych kamieni. \u0179renice wiekowego krasnoluda rozszerzaj\u0105 si\u0119, \u015bwiat\u0142o pojedynczej lampy odbija si\u0119 od niezliczonych z\u0142otych skarb\u00f3w, kt\u00f3re go otaczaj\u0105. Zdecydowanym ruchem zatrzaskuje ksi\u0119g\u0119, i si\u0119ga po r\u00f3g w kt\u00f3ry dmie z ca\u0142ych si\u0142. Po chwili odpowiadaj\u0105 mu kolejne. Ju\u017c czas. Karak staje do walki.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Roz\u0142o\u017cony na czworaka dysz\u0119 ci\u0119\u017cko \u0142api\u0105c tchu jakbym to ja d\u0105\u0142 na alarm. Zimny pot sp\u0142ywa mi po plecach, \u0142zy spadaj\u0105 na posadzk\u0119. Kolejny z moment\u00f3w taki sam lecz inny. Gdzie one prowadz\u0105? Sk\u0105d? Wszystkie powodowane t\u0105 sam\u0105 wol\u0105 w jednym tylko celu, lecz czyj\u0105? Musz\u0119 znale\u017a\u0107 odpowiedzi.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Spogl\u0105dam w kryszta\u0142<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>B\u0119bny i piszcza\u0142ki utrzymuj\u0105 tempo marszu \u017co\u0142nierzy w barwnych mundurach. Nad nami \u0142opocz\u0105 sztandary dom\u00f3w: Guderian i Haupt-Anderssen, a uszu dobiegaj\u0105 modlitwy wznosz\u0119 przez \u017co\u0142dak\u00f3w. Te po\u015bwi\u0119cone Sigmarowi staj\u0105 si\u0119 jednak coraz rzadsze. Na ich miejsce wznoszone s\u0105 pie\u015bni ku czci Morra \u2013 pana umar\u0142ych i wtedy ju\u017c wiem gdzie zmierzamy.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Nieruchoma posta\u0107 stoi na blankach wiekowych, poczernia\u0142ych mur\u00f3w. Pod spowitym g\u0119stymi, szarymi chmurami niebem zaczynaj\u0105 leniwie zatacza\u0107 ko\u0142owa\u0107 padlino\u017cercy, w\u0119sz\u0105cy rych\u0142y posi\u0142ek.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Na jej prawym ramieniu zawis\u0142a tarcza ozdobiona czaszk\u0105. Biel z czerni\u0105, \u017cycie i \u015bmier\u0107. Widok nadchodz\u0105cych armii wywo\u0142uje u\u015bmiech na przekl\u0119tej twarzy. A wraz z jego ustami, otwiera si\u0119 ziemia uwalniaj\u0105ca nieumar\u0142e cia\u0142a, podczas gdy on zanosi si\u0119 \u015bmiechem. W jego oczach ta\u0144czy rado\u015b\u0107, jej rado\u015b\u0107&#8230;<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Spogl\u0105dam w d\u00f3\u0142. Miejskie ulice wiruj\u0105 za oknem w szalonym ta\u0144cu, niby dzieci\u0119ca zabawka spuszczona ze sznurka. Opr\u00f3\u017cniam wn\u0119trzno\u015bci, krzycz\u0105c w nienawi\u015bci do b\u0142ogos\u0142awionych niewiedz\u0105 prostaczk\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">To spojrzenie, czy mog\u0119 je odnale\u017a\u0107 w innych momentach?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Kryszta\u0142.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Tkwi\u0105 g\u0142\u0119boko w ziemi, pot\u0119\u017cne i dostojne z koronami niemal si\u0119gaj\u0105cymi nieba. Po\u015br\u00f3d nich i w nich p\u0142ynie \u017cycie, duchy i magia. Przemykaj\u0105 bezszelestne i niezauwa\u017cone po\u015br\u00f3d lasu, a ja wraz z nimi.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Lecz nagle las cichnie. Zastyga w bezruchu.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>D\u0142onie naci\u0105gaj\u0105 ci\u0119ciwy.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Ryk!<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><em>Tratuj\u0105 \u017cycie kopytami w \u015blepej szar\u017cy. Pazury i k\u0142y szarpi\u0105 cia\u0142a. Skowyt z dzikich garde\u0142 \u015bwidruje uszy. Nadci\u0105gaj\u0105 na zwierz\u0119cych nogach z pian\u0105 na w\u015bciek\u0142ych pyskach. Nienawi\u015b\u0107 i gniew. Tylko to wida\u0107 w ich dziwnych, nienaturalnych oczach.<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Jej oczach&#8230;<\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/momement-upadku\/\">Powr\u00f3t<\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>R\u017cenie koni i trzask oci\u0119\u017ca\u0142ych \u0142odzi l\u0105duj\u0105cych na kamienistej pla\u017cy roznosi si\u0119 wzd\u0142u\u017c fiordu, wraz z nawo\u0142ywaniami za\u0142ogi. Flota rozprasza si\u0119 w zatoce, niezliczone d\u0142onie si\u0119gaj\u0105: sznur\u00f3w, opuszczaj\u0105 kotwice i chwytaj\u0105 za wios\u0142a. Skryty pod \u015bwie\u017cym puchem uwa\u017cnie nas\u0142uchuje otoczenia. Breto\u0144czycy przybyli o \u015bwicie. Do wieczora rozbij\u0105 ob\u00f3z, roz\u0142o\u017c\u0105 si\u0119 w namiotach, i wtedy nadejdzie<\/p>\n<div class=\"read-more-wrapper\"><a class=\"read-more\" href=\"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/2021\/11\/22\/prolog-spojrzenie-wiecznosci\/\" title=\"Read More\"> <span class=\"button \">Read More<\/span><\/a><\/div>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":1974,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0},"categories":[55],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1971"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1971"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1971\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2098,"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1971\/revisions\/2098"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1974"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1971"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1971"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1971"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}