{"id":2112,"date":"2021-12-13T23:30:00","date_gmt":"2021-12-13T22:30:00","guid":{"rendered":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/?p=2112"},"modified":"2021-12-25T18:47:52","modified_gmt":"2021-12-25T17:47:52","slug":"akt-iii-braterstwo-krwi","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/2021\/12\/13\/akt-iii-braterstwo-krwi\/","title":{"rendered":"Akt III &#8211; Braterstwo Krwi"},"content":{"rendered":"<p><em>Z\u0142odzieje, oszu\u015bci, zdrajcy \u2013<\/em> jeden po drugim uciekaj\u0105 pod os\u0142on\u0105 nocy, porzucaj\u0105c karawan\u0119. Decyduj\u0105c si\u0119 szuka\u0107 szcz\u0119\u015bcia na w\u0142asn\u0105 r\u0119k\u0119 w dzikich ost\u0119pach.<\/p>\n<p><em>G\u0142upcy! &#8211;<\/em> M\u00f3j krzyk niesie si\u0119 wzd\u0142u\u017c drogi po kt\u00f3rej cierpliwe wspinaj\u0105 si\u0119 zwierz\u0119ta, przynajmniej te, kt\u00f3rych jeszcze nie ukradli. &#8211; Armie zbli\u017caj\u0105 si\u0119, nikt nie jest bezpieczny! &#8211; ostrzegam pozosta\u0142ych.<\/p>\n<p>Wymieniaj\u0105 ukradkiem spojrzenia patrz\u0105c potem na mnie z mieszanin\u0105 obawy i rozbawienia, jakby strach odebra\u0142 im rozum. Niewa\u017cne, wyci\u0105gam lunet\u0119 aby rozejrze\u0107 si\u0119 wzd\u0142u\u017c Rzeki Czaszek, lecz nie mog\u0119 dostrzec \u017cadnych \u015blad\u00f3w. Brak dym\u00f3w z ognisk, tuman\u00f3w wzbijanego kurzu, czy odleg\u0142ego echa dudni\u0105cej od but\u00f3w i kopyt ziemi. Ich czarodzieje musz\u0105 dysponowa\u0107 pot\u0119\u017cn\u0105 magi\u0105, je\u017celi s\u0105 w stanie ukry\u0107 ca\u0142e armie, lecz ju\u017c mam kryszta\u0142 w d\u0142oni, a przed jego spojrzeniem nic si\u0119 nie ukryje&#8230;<\/p>\n<p><em>\u2026nie przed jego wzrokiem, nie przed jego w\u0119chem. Bez ciep\u0142a kr\u0105\u017c\u0105cego w \u017cy\u0142ach. Bez serca nawo\u0142uj\u0105cego swoim biciem. Bez materialnej formy. Niczym mg\u0142a sp\u0142ywa, dalej i g\u0142\u0119biej przez poskr\u0119cane tunele.<\/em><\/p>\n<p><em>Setki i tysi\u0105ce cia\u0142, \u017cy\u0142o i porusza\u0142o si\u0119 w sobie tylko znanym rytmie, \u017cywi\u0105c si\u0119 setkami i tysi\u0105cami tych, kt\u00f3re jeszcze przed chwil\u0105 te\u017c by\u0142y \u017cywe. Wystaj\u0105ce siekacze i zdziera\u0142y jasn\u0105 sk\u00f3r\u0119 z mi\u0119sa i wgryza\u0142y a\u017c po ko\u015bci, plami\u0105c futra aromatyczn\u0105 czerwieni\u0105. St\u0119ch\u0142e powietrze pe\u0142ne by\u0142o ekscytacji i obrzydliwych odg\u0142os\u00f3w &#8211; odg\u0142os\u00f3w \u017cycia, jednak innego, obcego i ca\u0142kowicie bezu\u017cytecznego.<\/em><\/p>\n<p><em>Przynajmniej ju\u017c bezu\u017cytecznego \u2013 pomy\u015bla\u0142a rozgl\u0105daj\u0105c si\u0119 po ogromnej pieczarze, po kt\u00f3rej porozrzucano rozmaite szmaty zapisane bazgro\u0142ami, niezliczone kawa\u0142ki ko\u015bci, sk\u00f3r \u2013 w tym ludzkich i elfich jak zauwa\u017cy\u0142a, b\u0119d\u0105c wszak koneserk\u0105 w temacie &#8211; oraz alchemicznych alembik\u00f3w, retort i wszelakich utensyli\u00f3w, kt\u00f3re zapewne mia\u0142y wskazywa\u0107, i\u017c mieszkaniec posiada jak\u0105\u015b wyj\u0105tkow\u0105 wiedz\u0119.<\/em><\/p>\n<p><em>I wreszcie on sam &#8211; odwr\u00f3cony plecami &#8211; z rogami pozwalaj\u0105cymi mu g\u00f3rowa\u0107 nad pobratymcami, skulony przed sto\u0142em i wpatrzony w umorusane, lecz wci\u0105\u017c srebrzy\u015bcie l\u015bni\u0105ce strony wielkiej ksi\u0119gi.<\/em><\/p>\n<p><em>Jej karmazynowe wargi wygi\u0119\u0142y si\u0119 w u\u015bmiechu &#8211; Zako\u0144czy ca\u0142\u0105 spraw\u0119 szybko i bezg\u0142o\u015bnie \u2013 wybi\u0142 si\u0119 z ca\u0142ej si\u0142y prostuj\u0105c ogon, a paszcza przekl\u0119tego topora z rozdziawionym, demonicznym pyskiem sun\u0119\u0142a w kierunku jej karku&#8230;<\/em><\/p>\n<p>\u2026delikatnego i alabastrowego, kt\u00f3ry ka\u017cdy chcia\u0142by otoczy\u0107 ramieniem, chroni\u0107 przed wszelkim z\u0142em i czci\u0107 jego w\u0142a\u015bcicielk\u0119 po wsze czasy, gdy ta spa\u0142a pozostaj\u0105c nieruchom\u0105 i oboj\u0119tn\u0105 na wydarzenia \u015bwiata. Lecz czas j\u0105 obudzi\u0107, czas wyrwa\u0107 z tego snu dla jej dobra i dla dobra nas wszystkich&#8230;<\/p>\n<p><em>\u2026klucz musi wr\u00f3ci\u0107 na swoje miejsce, pod nasz\u0105 opiek\u0119. Nie sta\u0107 nas na luksus twierdzenia, jak ci, kt\u00f3rzy odp\u0142yn\u0119li, \u017ce Chaos jest jedynym niebezpiecze\u0144stwem, gdy to Porz\u0105dek zagra\u017ca \u015bwiatu w ten sam spos\u00f3b &#8211; tak zako\u0144czy\u0142a si\u0119 narada.<\/em><\/p>\n<p><em>Teraz wyt\u0119\u017caj\u0105c wzrok by\u0142o jej troch\u0119 \u017cal, gdy patrzy\u0142a na ogromne wierzchowce dosiadane przez zakutych w zbroje m\u0119\u017cczyzn. Barwne szaty i ozdobne herby przedstawiaj\u0105ce: rozmaite zwierz\u0119ta, zamki i bronie, kielichy i lilie mia\u0142y sw\u00f3j urok.<\/em><\/p>\n<p><em>A dzi\u015b \u015bwi\u0119towali zwyci\u0119stwo i zdobyte \u0142upy. Zas\u0142u\u017cona nagroda po czym\u015b, co by\u0142o ci\u0119\u017ck\u0105 kampani\u0105. Ich twarze czerwienia\u0142y od wina, ciep\u0142a ognisk, radosnych \u015bpiew\u00f3w i szczerych u\u015bmiech\u00f3w. I chocia\u017c widzia\u0142a twarze ich braci, ojc\u00f3w a pewnie i dziad\u00f3w sprowadzonych do lasu, aby s\u0142u\u017cy\u0107 tej kt\u00f3r\u0105 nazywaj\u0105 Pani\u0105, to w tamtych obliczach nigdy nie wida\u0107 by\u0142o tej rado\u015bci, tej ch\u0119ci \u017cycia.<\/em><\/p>\n<p><em>Gdyby mog\u0142a ofiarowa\u0142a by im jeszcze kilka chwil szcz\u0119\u015bcia i rado\u015bci. C\u00f3\u017c mog\u0105 znaczy\u0107 dla ich kr\u00f3tkich \u017cy\u0107 te skradzione uderzenia serca? Jednak mia\u0142a swoje obowi\u0105zki, spuszczona ci\u0119ciwa poderwa\u0142a do lotu strza\u0142\u0119, a do niej do\u0142\u0105czy\u0142y setki innych lec\u0105c im na spotkanie&#8230;<\/em><\/p>\n<p>&#8230;w kraterze nad brzegiem obmywanym czarn\u0105 wod\u0105 i otoczonym \u015bnie\u017cnobia\u0142ymi z\u0119bami g\u00f3rskich szczyt\u00f3w &#8211; tam sk\u0105d mnie wo\u0142a od samego pocz\u0105tku. Najwa\u017cniejsze to si\u0119 nie poddawa\u0107 i prze\u0107 naprz\u00f3d. Zanim oni do niej dotr\u0105. Zanim b\u0119d\u0105 mogli mnie zatrzyma\u0107. Zanim nadejdzie koniec nas wszystkich, a przez \u015bwiat przelej\u0105 si\u0119 rzeki krwi&#8230;<\/p>\n<p><em>&#8230;w ustach rozlewa\u0142a si\u0119 z metalicznym posmakiem. Musia\u0142 przegry\u017a\u0107 w\u0142asny policzek. Ogniska tli\u0142y si\u0119 lekko w ch\u0142odn\u0105 noc, aby nie przyt\u0142acza\u0107 \u015bwita\u0142a ksi\u0119\u017cyc\u00f3w. Srebro i ziele\u0144 rozlewa\u0142y si\u0119 po cia\u0142ach walcz\u0105cych, podkolorowane czerwieni\u0105 \u017carz\u0105cego si\u0119 blasku.<\/em><\/p>\n<p><em>Spogl\u0105dali na prymitywn\u0105 aren\u0119 rozsiad\u0142szy si\u0119 naprzeciw siebie. Szaman z dwiema parami powywijanych rog\u00f3w, wyrastaj\u0105cych z koziej g\u0142owy o niebieskiej sier\u015bci, wydobywa\u0142 z gardzieli dziki ryk triumfu za ka\u017cdym razem gdy jeden ze zwierzoludzi na arenie wygrywa\u0142 pojedynek.<\/em><\/p>\n<p><em>A powod\u00f3w do rado\u015bci mia\u0142 sporo. Wojownicy Leifa z rado\u015bci\u0105 oferowali swe \u017cycie, aby przeb\u0142aga\u0107 mrocznych ojc\u00f3w, lecz wci\u0105\u017c nie byli w stanie dor\u00f3wna\u0107 si\u0142\u0105 i wytrzyma\u0142o\u015bci\u0105 tym wielkim, ow\u0142osionym bestiom. Z pierwszej \u00f3semki pozosta\u0142o ju\u017c tylko dw\u00f3ch jego ludzi. Kolejny ryk szamana rozdar\u0142 powietrze zag\u0142uszaj\u0105c rytmiczne uderzenia b\u0119bn\u00f3w.<\/em><\/p>\n<p><em>Pojedynczy wojownik z nagim torsem kre\u015bli\u0142 coraz mniejsze ko\u0142a na arenie, podczas gdy otaczaj\u0105ce go potwory zbli\u017ca\u0142y si\u0119 coraz bli\u017cej. Leif uni\u00f3s\u0142 sw\u00f3j r\u00f3g w ge\u015bcie szacunku dla samotnego wojownika, aby ten godnie przywita\u0142 nadchodz\u0105c\u0105 \u015bmier\u0107. Jednak na m\u0142odej twarzy nie wida\u0107 by\u0142o strachu, ani gniewu i \u017c\u0105dzy walki, ale rosn\u0105c\u0105 ekscytacj\u0119 i najprawdziwsz\u0105 rado\u015b\u0107.<\/em><\/p>\n<p><em>W\u0142\u00f3cznia zamigota\u0142a b\u0142yskawicznie, podczas gdy wojownik zawirowa\u0142 niczym smuga, staj\u0105c si\u0119 niemal niewidoczny przez kilka uderze\u0144 serca. Upadaj\u0105ce cia\u0142a pokryte sier\u015bci\u0105 chlusn\u0119\u0142y posok\u0105 obmywaj\u0105c tors m\u0142odego wojownika.<\/em><\/p>\n<p><em>Tylko jeden ze zwierzoludzi pozosta\u0142, zdezorientowany rykiem sam siebie zagrzewa\u0142 do walki, aby ruszy\u0107 na przeciwnika. Szaman milcza\u0142 spogl\u0105daj\u0105c na widowisko. Jeden wojownik pokonuj\u0105cy niby dzieci wszystkich przeciwnik\u00f3w. Odczyta to jako omen przychylno\u015bci mrocznych pot\u0119g, czy jako obelg\u0119? Leif spojrza\u0142 w niebo oferuj\u0105c krew, wiedzia\u0142 \u017ce wiele jej jeszcze dzisiaj przeleje, Morrslieb l\u015bni\u0142 spragnionym jej smaku blaskiem&#8230;<\/em><\/p>\n<p>&#8230;na niebie, teraz ju\u017c wszyscy mogli j\u0105 zobaczy\u0107 go\u0142ym okiem. Ja\u015bnia\u0142a na firmamencie wyznaczaj\u0105c nam drog\u0119, ka\u017cdej nocy coraz wi\u0119ksza coraz bli\u017csza. I kres naszej w\u0119dr\u00f3wki wydawa\u0142 si\u0119 coraz bli\u017cszy, sko\u0144czony, niemal w zasi\u0119gu r\u0119ki. Kryszta\u0142 w mej d\u0142oni u kresu w\u0119dr\u00f3wki, ju\u017c niebawem przedostaniem si\u0119 nad brzeg&#8230;<\/p>\n<p><em>&#8230;Czarnej Wody &#8211; oznajmi\u0142 dow\u00f3dca &#8211; niezale\u017cnie od wszystkiego. W namiocie zapad\u0142o milczenie. Ka\u017cdy z zebranych mia\u0142 \u015bwiadomo\u015b\u0107 co to oznacza. Wielu z obecnych to weterani, niejedn\u0105 bitw\u0119 i niejedn\u0105 odpraw\u0119 maj\u0105cy za sob\u0105, lecz \u017cadna nie zako\u0144czy\u0142a si\u0119 takim milczeniem jak ta.<\/em><\/p>\n<p><em>Poranek by\u0142 pi\u0119kny i s\u0142oneczny, chocia\u017c oddechy malowa\u0142y si\u0119 par\u0105 w ch\u0142odnym, g\u00f3rskim powietrzu przesi\u0105kni\u0119tym zapachem lasu. \u017bo\u0142nierze wypr\u0119\u017ceni na baczno\u015b\u0107, stal wypolerowana na b\u0142ysk. Piszcza\u0142ki zagra\u0142y, wykrzyczane rozkazy przeskakiwa\u0142y przez jednostki niby b\u0142yskawice. Ka\u017cdy dow\u00f3dca by\u0142by dumne z takich wojak\u00f3w, ka\u017cdy by\u0142by dumny prowadz\u0105c ich do bitwy, ale nie dzi\u015b&#8230;<\/em><\/p>\n<p><em>&#8230;dobry dzie\u0144, jak ka\u017cdy inny &#8211; rykn\u0105\u0142 Borsch D\u0142ugobrody przep\u0142ukuj\u0105c gard\u0142o po raz ostatni spienionym piwem. Sojusznik\u00f3w trzeba chroni\u0107, czasami nawet przed nimi samymi \u2013 pomy\u015bla\u0142 zak\u0142adaj\u0105c he\u0142m.<\/em><\/p>\n<p><em>Rozejrza\u0142 si\u0119 po prze\u0142\u0119czy od lewej do prawej, bielej\u0105ce \u015bniegiem szczyty wzbija\u0142y si\u0119 ku b\u0142\u0119kitnemu niebu. Oddzia\u0142y pod jego komend\u0105 ju\u017c czeka\u0142y rozstawione i gotowe do walki. Dzia\u0142a, organki i inne wynalazki Gildii In\u017cynier\u00f3w spoczywa\u0142y w gotowo\u015bci, starczy\u0142o da\u0107 rozkaz.<\/em><\/p>\n<p><em>Raz jeszcze spojrza\u0142 na g\u00f3ry, spogl\u0105daj\u0105ce na jego armi\u0119 oczami przodk\u00f3w, prze\u0142kn\u0105\u0142 \u015blin\u0119, podni\u00f3s\u0142 r\u00f3g do ust, lecz nawet we\u0144 dm\u0105c jedna my\u015bl uporczywie siedzia\u0142a w g\u0142owie \u2013 Jest jeszcze nadzieja. Mo\u017ce si\u0119 cofn\u0105, mo\u017ce zrozumiej\u0105&#8230;<\/em><\/p>\n<p><a href=\"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/momement-upadku\/\">Powr\u00f3t<\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Z\u0142odzieje, oszu\u015bci, zdrajcy \u2013 jeden po drugim uciekaj\u0105 pod os\u0142on\u0105 nocy, porzucaj\u0105c karawan\u0119. Decyduj\u0105c si\u0119 szuka\u0107 szcz\u0119\u015bcia na w\u0142asn\u0105 r\u0119k\u0119 w dzikich ost\u0119pach. G\u0142upcy! &#8211; M\u00f3j krzyk niesie si\u0119 wzd\u0142u\u017c drogi po kt\u00f3rej cierpliwe wspinaj\u0105 si\u0119 zwierz\u0119ta, przynajmniej te, kt\u00f3rych jeszcze nie ukradli. &#8211; Armie zbli\u017caj\u0105 si\u0119, nikt nie jest bezpieczny! &#8211; ostrzegam pozosta\u0142ych. Wymieniaj\u0105<\/p>\n<div class=\"read-more-wrapper\"><a class=\"read-more\" href=\"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/2021\/12\/13\/akt-iii-braterstwo-krwi\/\" title=\"Read More\"> <span class=\"button \">Read More<\/span><\/a><\/div>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":2115,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0},"categories":[55],"tags":[56],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2112"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2112"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2112\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2181,"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2112\/revisions\/2181"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2115"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2112"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2112"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2112"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}