{"id":331,"date":"2019-11-29T12:00:00","date_gmt":"2019-11-29T11:00:00","guid":{"rendered":"http:\/\/wcieniuimperium.pl\/?p=331"},"modified":"2019-12-19T00:22:54","modified_gmt":"2019-12-18T23:22:54","slug":"5-stojac-przy-koniach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/2019\/11\/29\/5-stojac-przy-koniach\/","title":{"rendered":"5. Stoj\u0105c przy koniach"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: right;\"><i><br>21.10.2511, okolice wsi H\u00ebuten<\/i><\/p>\n<p><i><br><\/i><i><\/i><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; Trzecia warta jest najgorsza &#8211; <\/i>przeklina\u0142a w my\u015blach pe\u0142ni\u0105ca j\u0105 Sigfrieda. Ciep\u0142o ogniska przyjemnie grza\u0142o j\u0105 w plecy, podczas gdy wzrok wbija\u0142a w ledwie widoczny w dole szlak. Pozostali towarzysze spali w najlepsze, roz\u015bcieliwszy pos\u0142ania na tyle blisko ognia, na ile by\u0142o to mo\u017cliwe, by nie zamieni\u0107 si\u0119 przy okazji w \u017cyw\u0105 pochodni\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wci\u0105\u017c maj\u0105c w pami\u0119ci jak\u017ce wykwintny obiad, sk\u0142adaj\u0105cy si\u0119 z go\u0142\u0119bi pocztowych oraz podr\u00f3\u017cnych racji \u017cywno\u015bciowych, dodatkowo zakrapiany resztkami z Wernerowej flaszki, wpatrywa\u0142a si\u0119 w otaczaj\u0105cy ich mrok.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wielkie i mokre p\u0142atki \u015bniegu nieprzerwanie sypa\u0142y si\u0119 z nieba, skutecznie przes\u0142aniaj\u0105c \u015bwiat\u0142o gwiazd i obu ksi\u0119\u017cyc\u00f3w, r\u00f3wnie\u017c zas\u0142oni\u0119tych ca\u0142unem chmur.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; To dobrze &#8211; <\/i>kontynuowa\u0142a sw\u00f3j wewn\u0119trzny monolog. <em>&#8211; Zasypi\u0105 nasze \u015blady, chocia\u017c wytropienie nas w tak\u0105 pogod\u0119 i tak by\u0142oby niemo\u017cliwe. S\u0142aba widoczno\u015b\u0107 ukryje te\u017c blask ogniska, a w tak\u0105 noc nie wiadomo, czy gro\u017aniejsze jest \u015bwiat\u0142o, co zdradza nas tutaj, czy jego brak i przenikliwe zimno oddechu Ulryka&#8230;<\/em><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wtem k\u0105tem oka zauwa\u017cy\u0142a jaki\u015b ruch na szlaku rozpo\u015bcieraj\u0105cym si\u0119 kilkadziesi\u0105t st\u00f3p poni\u017cej obozowiska. Po\u015bpiesznie rzuci\u0142a w ogie\u0144 kilka gar\u015bci \u015bniegu. Da\u0142a sobie par\u0119 chwil, aby \u017arenice przyzwyczai\u0142y si\u0119 do ciemno\u015bci i bezszelestnie, skrywaj\u0105c si\u0119 za pniami drzew, ruszy\u0142a w kierunku drogi.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Wzrok jej nie myli\u0142. Na bia\u0142ym tle go\u015bci\u0144ca wyra\u017anie odcina\u0142a si\u0119 sylwetka le\u017c\u0105cego w\u0119drowca. Nie zwlekaj\u0105c, podesz\u0142a do cia\u0142a i upewni\u0142a si\u0119, \u017ce wci\u0105\u017c tli si\u0119 w nim \u017cycie. Ledwo bo ledwo, ale jednak. Staraj\u0105c si\u0119 dzia\u0142a\u0107 jak najszybciej, cho\u0107 z wyra\u017anym mozo\u0142em, przyci\u0105gn\u0119\u0142a cia\u0142o do obozu. Niezw\u0142ocznie obudzi\u0142a te\u017c Eike, wybitnie niezadowolon\u0105 z takiego obrotu sytuacji.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W \u015bwietle ponownie wznieconego ognia wysz\u0142o na jaw, \u017ce tajemniczym w\u0119drowcem jest nie kto inny jak Rupert &#8211; m\u0142odzieniec poznany poprzedniej nocy w karczmie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; Rana na boku, kilka siniak\u00f3w, zadrapa\u0144 i drobnych otar\u0107, ale b\u0119dzie \u017cy\u0142. Jest tylko zmarzni\u0119ty, wycie\u0144czony i pewnie g\u0142odny jak diabli &#8211;<\/i> zako\u0144czy\u0142a swoje ogl\u0119dziny lekarka, podczas gdy reszta towarzyszy z niech\u0119ci\u0105 \u017cegna\u0142a wspomnienia snu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; To co z nim robimy? &#8211;<\/i> Zawis\u0142o w powietrzu pytanie Wernera.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Eike nie zamierza\u0142a dopu\u015bci\u0107, by pozostawiono rannego na pastw\u0119 losu, tym bardziej, \u017ce po ogl\u0119dzinach sta\u0142 si\u0119 ju\u017c jej &#8222;pacjentem&#8221; &#8211; pierwszym prawidzwym na szlaku! Pragmatyzm reszty dru\u017cyny wym\u00f3g\u0142 jednak przedsi\u0119wzi\u0119cie pewnych \u015brodk\u00f3w ostro\u017cno\u015bci. Nieprzytomnego Ruperta po\u0142o\u017cono przy ogniu i w miar\u0119 mo\u017cliwo\u015bci nakarmiono pozosta\u0142o\u015bci\u0105 \u201cpocztowej polewki\u201d, a na koniec Siegfrieda prewencyjnie i fachowo skr\u0119powa\u0142a mu r\u0119ce i stopy. Akceptuj\u0105c taki kompromis wszyscy poszli spa\u0107 i tylko Sigmund zosta\u0142 na posterunku, wszak to jemu przypad\u0142a w udziale ostatnia warta.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Opady \u015bniegu usta\u0142y wraz z nadej\u015bciem poranka, a szare chmury rozst\u0105pi\u0142y si\u0119, pozwalaj\u0105c s\u0142o\u0144cu mieni\u0107 si\u0119 i iskrzy\u0107 w kryszta\u0142kach \u015bwie\u017cego \u015bniegu. Jedyne czego jego blask nie roz\u015bwietli\u0142, to przera\u017cona twarz obudzonego kopniakiem Ruperta, kt\u00f3ry zwi\u0105zany z narastaj\u0105c\u0105 panik\u0105 w oczach obserwowa\u0142 czw\u00f3rk\u0119 otaczaj\u0105cych go, uzbrojonych ludzi.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; Chyba musimy porozmawia\u0107 &#8211;<\/i> zacz\u0105\u0142 Werner nonszalancko siadaj\u0105c na pobliskim pie\u0144ku i k\u0142ad\u0105c jednocze\u015bnie sw\u00f3j wys\u0142u\u017cony masser na kolanach.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; Ja naprawd\u0119 nie wiedzia\u0142em, co oni planuj\u0105, wielmo\u017cny Panie &#8211; <\/i>Rupert od razu przeszed\u0142 do defensywy, wyba\u0142uszywszy w przera\u017ceniu wielkie, br\u0105zowe oczy.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; Jacy oni? &#8211;<\/i> Ch\u0142odno zapyta\u0142a Sigfrieda, niby od niechcenia kr\u0119c\u0105c wolne m\u0142ynki rapierem.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; No, Olivier i ta jego banda &#8211;<\/i> po\u015bpiesznie dopowiedzia\u0142 ch\u0142opak.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; Jaki Olivier? &#8211;<\/i> Ci\u0105gn\u0105\u0142 beznami\u0119tnie Werner.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; No, taki bogaty, w wymy\u015blnym kapeluszu. Musowo z jakiego wielkiego miasta przyjecha\u0142 i srebrem p\u0142aci\u0142 &#8211;<\/i> Rupert wypluwa\u0142 s\u0142owa z pr\u0119dko\u015bci\u0105 karabinu. Eike, obserwuj\u0105c po\u015bpiesznie unosz\u0105c\u0105 si\u0119 i opadaj\u0105c\u0105 si\u0119 pier\u015b m\u0142odzie\u0144ca, zastanawia\u0142a si\u0119, czy zaraz ze strachu nie straci on przytomno\u015bci.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; W takim kapeluszu? &#8211;<\/i> Pokaza\u0142 swoje znalezisko Werner.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; W\u0142a\u015bnie w takim! Kurtz, Olivier Kurtz. Z Nuln chyba, albo z Reiklandu, bo gada\u0142 jako\u015b tak dziwnie &#8211;<\/i> doda\u0142 Rupert z wyra\u017an\u0105 ulg\u0105, \u017ce jego s\u0142owa znajduj\u0105 odzwierciedlenie w rzeczywisto\u015bci.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; A ty, co tu tak w\u0142a\u015bciwie robisz? &#8211;<\/i> Doda\u0142a mi\u0119kko Eike, staraj\u0105c si\u0119 zapobiec ewentualnemu zawa\u0142owi.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; Za przewodnika robi\u0142em, dobra Pani &#8211;<\/i> Rupert najwyra\u017aniej zauwa\u017cy\u0142, ca\u0142kiem rozs\u0105dnie zreszt\u0105, \u017ce tak d\u0142ugo jak m\u00f3wi, tak d\u0142ugo nikt krzywdy mu nie robi. A skoro m\u00f3wi\u0107 przecie\u017c potrafi\u0142, to nie zamierza\u0142 przestawa\u0107. Mia\u0142o mu to zosta\u0107 na d\u0142u\u017cej.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; U nas we wsi bieda, ojciec chory i jak pojawi\u0142 si\u0119 taki bogacz i szuka\u0142 przewodnika, coby go oprowadzi\u0107 po naszej okolicy, tom pierwszy si\u0119 zg\u0142osi\u0142 &#8211;<\/i> wypinaj\u0105c pier\u015b dumnie zako\u0144czy\u0142 ch\u0142opak.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; I gdzie go oprowadza\u0142e\u015b, po tej waszej okolicy? &#8211;<\/i> Z prawie szczerym zainteresowaniem wtr\u0105ci\u0142a Sigfrieda.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; No wsz\u0119dzie, wielmo\u017cna Pani, wsz\u0119dzie! I po wsi dok\u0142adnie, i szlak pokaza\u0142em jeden i drugi &#8211; <\/i>Wyra\u017anie chcia\u0142 dalej prowadzi\u0107 opis atrakcji turystycznych tej zapomnianej przez bog\u00f3w okolicy. &#8211; <em>I <\/em><i>star\u0105 le\u015bnicz\u00f3wk\u0119 pokaza\u0142em te\u017c, coby z kompanami na \u0142owach mieli si\u0119 gdzie zatrzyma\u0107&#8230;<\/i><\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; Do\u015b\u0107! Jak zorganizowali\u015bcie napad? &#8211;<\/i> Warkn\u0105\u0142 zniecierpliwiony Werner.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; Ja nie wiedzia\u0142, \u017ce napad b\u0119dzie &#8211;<\/i> panika wr\u00f3ci\u0142a do g\u0142osu ch\u0142opca ze zdwojon\u0105 si\u0142\u0105. <i>&#8211; Pan Olivier m\u00f3wi\u0142, \u017ce odebra\u0107 z dyli\u017cansu musi rzeczy i kaza\u0142 zatrzyma\u0107 si\u0119 w karczmie, a jak dyli\u017cans si\u0119 pojawi, to na sam pierw rankiem na prze\u0142aj gna\u0107 przez las i mu powiedzie\u0107, \u017ce jedzie &#8211; <\/i>cicho doko\u0144czy\u0142, zdaj\u0105c sobie spraw\u0119, \u017ce nie stawia go to w najlepszym \u015bwietle.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; A potem? &#8211;<\/i> Ponagla\u0142 Werner<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; Ano, przy koniach kazali mi stan\u0105\u0107 i pilnowa\u0107, coby si\u0119 nie zerwa\u0142y. Ale potem jakie\u015b krzyki i ryki, i konie si\u0119 zerwa\u0142y. No to ja na jednego \u017cem wskoczy\u0142, ino konia ponios\u0142o, a potem zdech\u0142, bo tak\u0105 strza\u0142\u0119 mia\u0142 w&#8230; we sobie, o tak\u0105 &#8211;<\/i> tutaj Rupert wyra\u017anie chcia\u0142 pokaza\u0107, jaka wielka to by\u0142a strza\u0142a, jednak skr\u0119powane z plecami r\u0119ce na to nie pozwala\u0142y. Rezygnuj\u0105c z pr\u00f3b demonstracji, ci\u0105gn\u0105\u0142 dalej:<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; I potem to ju\u017c piechot\u0105 samojeden stara\u0142em si\u0119 do H\u00ebuten wr\u00f3ci\u0107. Ale noc by\u0142a, coraz zimniej, ja coraz s\u0142abszy. No i tu si\u0119 obudzi\u0142em &#8211; <\/i>powiedzia\u0142 Rupert z wyrazem twarzy maj\u0105cym zapewnia\u0107 o jego ca\u0142kowitej niewinno\u015bci.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; A widzia\u0142e\u015b co\u015b mo\u017ce podczas ataku, to znaczy &#8222;odbierania rzeczy z dyli\u017cansu&#8221;? &#8211;<\/i> O\u015bmielaj\u0105co dopytywa\u0142a Eike.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; No, nic nie widzia\u0142em, bom jedynie w lesie sta\u0142. Przy koniach\u2026 &#8211;<\/i> Kontynuowa\u0142 z rozbrajaj\u0105c\u0105 szczero\u015bci\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; No, oczywi\u015bcie \u017ce sta\u0142e\u015b przy koniach! &#8211;<\/i> Krzyk Sigmunda przerwa\u0142 zdanie ch\u0142opaka wprawiaj\u0105c wszystkich w os\u0142upienie.&nbsp;<i>&#8211; Gdzie indziej m\u00f3g\u0142by\u015b by\u0107, jak nie sta\u0107 przy koniach!? &#8211; <\/i>Kontynuowa\u0142 czarodziej retorycznie, wypluwaj\u0105c z siebie ca\u0142\u0105 frustracj\u0119 i niewyspanie, metaforycznie i dos\u0142ownie.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; Ze wszystkich mo\u017cliwych miejsc w ca\u0142ym Imperium, z kt\u00f3rych m\u00f3g\u0142by\u015b dostrzec cokolwiek u\u017cytecznego, musia\u0142e\u015b oczywi\u015bcie&#8230; sta\u0107&#8230; przy koniach&#8230; &#8211;<\/i> tyrada Sigmunda rozpocz\u0119ta rykiem z\u0142o\u015bci zako\u0144czy\u0142a si\u0119 smutnym, bezsilnym szeptem. Szeptem cz\u0142owieka, kt\u00f3ry doskonale zdaje sobie spraw\u0119, \u017ce za wszystkim wydarzeniami na ca\u0142ym \u015bwiecie, za wszystkim co z\u0142e co mu si\u0119 kiedykolwiek przydarzy\u0142o, b\u0105d\u017a przydarzy w przysz\u0142o\u015bci, nie stoi przypadek, los, lub nawet sami bogowie.&nbsp;Nie. Za tym wszystkim stoi nieugi\u0119ta wola jednej istoty, kt\u00f3ra z jakiego\u015b powodu go nie lubi i ca\u0142e dzie\u0142o stworzenia s\u0142u\u017cy tylko temu, aby w pe\u0142ni wyrazi\u0107 t\u0119 jak\u017ce osobist\u0105 i niczym niesprowokowana niech\u0119\u0107 do jego osoby.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; &#8230;pytali te\u017c o stary kasztel i skarb &#8211;<\/i> przepraszaj\u0105co doda\u0142 Rupert.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\"><i>&#8211; Skarb? &#8211;<\/i> Zapytali wszyscy jednog\u0142o\u015bnie.<\/p>\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\"><a href=\"http:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/przykladowa-strona\/\">Spis tre\u015bci<\/a><br><a href=\"http:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/blog\/\">Inne przygody<\/a><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-center\"><a href=\"https:\/\/thediaryofmagnalucius.tumblr.com\/post\/102878124208\/yousaf-ejaz\">Grafika <\/a>autorstwa  Yousaf Ejaz <\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8211; Trzecia warta jest najgorsza &#8211; przeklina\u0142a w my\u015blach pe\u0142ni\u0105ca j\u0105 Sigfrieda. Ciep\u0142o ogniska przyjemnie rozlewa\u0142o si\u0119 po plecach, podczas gdy jej wzrok, skupia\u0142 si\u0119 na ledwie widocznym w dole szlaku. Pozostali towarzysze spali w najlepsze, roz\u015bcieliwszy pos\u0142ania na tyle blisko ognia, na ile by\u0142o to mo\u017cliwe.<\/p>\n<div class=\"read-more-wrapper\"><a class=\"read-more\" href=\"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/2019\/11\/29\/5-stojac-przy-koniach\/\" title=\"Read More\"> <span class=\"button \">Read More<\/span><\/a><\/div>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":346,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0},"categories":[7],"tags":[21,5,17,4],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/331"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=331"}],"version-history":[{"count":21,"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/331\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":451,"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/331\/revisions\/451"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/346"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=331"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=331"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wcieniuimperium.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=331"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}