Pochodzenie: Marienburg i Jałowa Kraina

„Gdyby van Buush malował tę bitwę, przedstawiłby ją zapewne jako walkę Mananna z bóstwami chtonicznymi. Wojska imperialne, brodzące od tygodni po kolana w bagnach i nękane nieustannymi atakami zaczepnymi, nie były w stanie wykorzystać swojej przewagi liczebnej. Hrabia von Kluck nie miał wyboru, musiał się wycofać, co ostatecznie zmusiło cesarza Wilhelma do uznania niepodległości prowincji.

Co pozostało w mieście po tych dawnych dniach cierpień i chwały? W cieniu starych platanów pomnik dzielnego radnego Pietera Adriaansza van der Werffa. Ma płaszcz zarzucony na ramiona, tak jakby szedł na zwykłe posiedzenie Dyrektoriatu, tylko rapier u boku świadczy, że wówczas rozstrzygały się sprawy życia i śmierci.”

Ludzie (Marienburg)

Jeśli wierzyć legendom, jakie można usłyszeć z ust minstreli z Elfsgemente, dawno temu Jałowa Kraina była urodzajnym estuarium Reiku, bogatym w zwierzynę i ziemie nadające się pod uprawy. Ale to było dawno temu, na długo przed tym, jak Sigmar zjednoczył ludzkie plemiona zamieszkujące brzegi tej rzeki.

Dziś ziemie te są niegościnnym terenem, którego uparci mieszkańcy żyją z tego, co uda się im zdobyć w tej surowej krainie. Oraz z handlu, który z braku bogactw naturalnych stał się głównym zajęciem mieszkańców Marienburga. W ciągu setek lat nauczyli się oni w mistrzowski sposób wykorzystywać swój największy atut, jakim jest samo położenie miasta. Lokalizacja u ujścia Reiku do Manaanspoort Zee pozwala im kontrolować eksport z Imperium, a korzystne traktaty handlowe z Ulthuanem dają mieszczanom przewagę w handlu egzotycznymi towarami. Ta specyficzna pozycja nie jest jednak dana raz na zawsze, a kierujący polityką miasta Dyrektoriat musi umiejętnie balansować pomiędzy potężnymi sąsiadami – Imperium oraz Bretonią. Pamiętając jednocześnie, że bogactwa miasta przyciągają uwagę zarówno piratów, jak i wojowniczych Norsmenów. Z tego też powodu poszczególne rody i kompanie kupieckie muszą utrzymywać własne floty patrolujące Morze Szponów, których zadaniem jest upewnienie się, że statki handlowe żeglujące pod marienburską banderą dopłyną bezpiecznie do celu.

Mieszkańcy Imperium zwykle uważają marienburgczyków za sprytnych oszustów, którzy potrafiliby sprzedać śnieg Kislevczykom, a Tileańczykom opchnąć z zyskiem ich własne wina. Ale ten stereotyp, jak to zwykle ze stereotypami bywa, jest przesadzony i zapewne po części wynika ze skomplikowanej historii łączącej obie krainy. Do pewnego stopnia odpowiada on nawet mieszkańcom kupieckiego miasta, wszak sama reputacja potrafi być pewną dźwignią podczas negocjacji handlowych, ale oni siebie widzą trochę inaczej – są praktycznymi ludźmi, którzy muszą poradzić sobie sami i zadbać o własne interesy, ponieważ nikt za nich tego nie zrobi.

Mieszkańcy Jałowej Krainy posługują się własną mową, choć językiem urzędowym Marienburga formalnie nadal jest Reikspiel, pamiątka po dawnych, imperialnych czasach. Dlatego dziś zwykle znają go tylko co znaczniejsi mieszczanie, a jeżeli już się nim posługują, to przeciągnięte samogłoski i przypominające zaśpiew zmiany intonacji szybko wyróżniają ich spośród imperialnych kuzynów. Jeśli akurat go nie znają, nie szkodzi, w komunikacji z przyjezdnymi w prostych sprawach można porozumieć się za pomocą gestów. Marienburgczycy zresztą zwykle używają ich do tego, by podkreślić to, co mówią, a mówią zwykle zwięźle i szybko przechodzą do rzeczy. W końcu czas, to pieniądz.

Człowiek (Marienburg): Umiejętności i Talenty

Umiejętności: Broń Biała (Podstawowa), Język (bretoński), Język (reikspiel), Nawigacja, Plotkowanie, Pływanie, Przekupstwo, Targowanie, Wiedza (Jałowa Kraina), Wycena, Wioślarstwo, Żeglarstwo

Talenty: Mocne plecy lub Błyskotliwość, Poliglota lub Nos do Kłopotów, 3 losowe talenty

Ludzie (Jałowa Kraina)

Choć zdecydowana większość mieszkańców Jałowej Krainy zamieszkuje Marienburg, nie wszyscy nazywają największe miasto Starego Świata domem. Biorąc pod uwagę, jak niegościnna jest to ziemia, relatywnie dużo osób zamieszkuje wzgórza Kleinlandu, wioski ukryte za smaganymi wiatrem wydmami wybrzeża czy nadmorskie miasteczka – podczas ostatniego spisu powszechnego rachmistrze spisowi naliczyli ponad trzynaście tysięcy domostw rozsianych po całej prowincji.

Mieszkańcy tych terenów są, co zrozumiałe, dużo mniej otwarci na obcych niż marienburscy mieszczanie, nie opierają się też w takim stopniu na handlu, choć naturalnie nie zrezygnują z okazji, by sprzedać z zyskiem wyprodukowaną przez siebie przędzę wełnianą, sery czy złowione ryby. W nadmorskich miejscowościach pozyskuje się też cenną sól morską, na której produkcję przez lata monopol miał władca prowincji, a którego łamanie mogło zakończyć się uwięzieniem na długie lata schwytanego delikwenta w lochach Wyspy Rjiker.

Wśród mieszkańców Jałowej Krainy można znaleźć nie tylko rybaków, rolników, obsady latarni morskich, piratów czy bandytów żyjących z rabowania osiadłych na mieliznach statków, ale także ostatnich potomków rodów szlacheckich tej byłej imperialnej prowincji, z których najznaczniejszym jest ród van Buuren do dziś niepodzielnie władający nadmorskim miastem Aarnau. Choć głos mieszkańców prowincji zwykle nie przebija się w zdominowanym przez cechy i marienburskich mieszczan Burgerhofie, ich obecność nie pozwala Dyrektoriatowi całkowicie zapomnieć o tym, że Jałowa Kraina to nie tylko Marienburg.

Człowiek (Jałowa Kraina): Umiejętności i Talenty

Umiejętności: Broń Biała (Podstawowa), Broń Zasięgowa (Łuk), Język (bretoński), Język (reikspiel), Nawigacja, Opieka nad Zwierzętami, Pływanie, Sztuka Przetrwania, Targowanie, Wiedza (Jałowa Kraina), Wioślarstwo, Żeglarstwo

Talenty: Wilk Morski lub Włóczykij, Wstrzemięźliwy lub Rybak, 3 losowe talenty

Opracowano na podstawie: A. Regan, Marienburg: Sold Down the River, 2ed., Cubicle 7, Oxford, 2018.

Ilustracja: Straż Nocna (fragment), Rembrandt Harmenszoon van Rijn.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *