#56 Ostland, czyli między wschodem a zachodem

Ostland przez wielu w Imperium uważany niemal za Kislev, miejsce w którym nawet mieszczuchy pochodzą ze wsi, zupę robi się z kamieni, a w karczmach się nie jada, bo przecież: to samo mamy w chacie!

Dziś nastał dzień w którym poświęcimy kilka słów temu urokliwemu miejscu, którego ziemie są niemal całkowicie zakryte przez Las Cieni, mieszkańcy padają ofiarami niewybrednych żartów i zwierzoludzi, a całość wydaje się jednak dziwnie i swojsko znajoma 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *