#63 Averland, czyli dziki zachód Imperium


Gdy zbrzydnie wam już deszcz i słota, mgły, chmury, śniegi, zaspy góry, lasy, bagna i moczary to rzućcie to wszystko w cholerę i jedźcie do Averlandu. W tej krainie niezmierzone równiny żyznych ziem wygrzewają się w pełnym słońcu, bydło spokojnie się pasie, księżycówka radośnie kapie, a zielonoskórych widać z daleka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *